DSCN0117a.jpgUrodziłam się w małej miejscowości Andrzejewo, na równinie mazowieckiej. Miałam szczęście przyjść na świat w rodzinie artystycznej. W najbliższej rodzinie pięcioro ukończyło Akademie Sztuk Pięknych.
Dorastałam więc w pięknie…
Szybko zorientowałam się, że moim powołaniem jest zarządzać kulturą a nie tworzyć ją. Dlatego też, wybrałam taki kierunek studiów na Uniwersytecie im. J. Kochanowskiego w Kielcach. Jednak moja droga zawodowa była różna. Mieszkałam w różnych miastach: w Ostrowi Mazowieckiej, Kielcach, Warszawie.
Pracowałam jako pedagog, psycholog w szkole, ośrodku dla niepełnosprawnych. Byłam też dyrektorem placówki kultury.

    Dopiero po pięćdziesiątce powróciłam do realizacji ciągłych moich marzeń... Zapragnęłam też po sobie pozostawić artystyczny ślad. Odejście Brata malarza, rzeźbiarza pogłębiło owo pragnienie. Rozpoczęła się artystyczna przygoda, która z czasem stała się sposobem na życie. Zaczęłam od rysowania piórkiem i tuszem. Powstawały pod wpływem moich doświadczeń i zainteresowań. Dopiero po latach chwyciłam za pędzel i farby. Czułam, że  już nadszedł czas barw. Pokochałam kolor, który dla mnie jest prawdą. Inspiruje mnie przede wszystkim wszechświat, który mnie urzeka i różnorodny świat natury. Zaczęłam wyrażać siebie poprzez abstrakcję. Lubię w obrazie zachować tajemnicę, magiczną moc. Tylko intuicja wskazuje jaki ma być efekt końcowy - nie tworzę opowiadań ani akcji.
             
    Przez całe swoje życie coś tworzyłam, raz było to szydełko, drugi raz szyty patchwork. Krosno tez było mi znane. Obserwowałam pracę  mojego Taty, który rzeźbił w drewnie, ale dopiero teraz chwytam czasami za dłuto. Inną moją radością jest tworzenie biżuterii. Powstają kolczyki, naszyjniki w różnych technikach. Preferuję  styl dekoracyjny. Czasami jako przerywnik robię decoupage.

    Obecnie, kiedy wypełniłam rolę matki i prace zawodowe, zaszyłam się w małej wsi. Tu znalazłam ciszę i nieskażoną przyrodę. Podlewam kwiatki i słucham śpiewu ptaków. Czasami napiszę jakąś strofę. Od kilku lat interesuję się historią własnej rodziny, wynikiem czego powstała książka pt.” Dzieje rodziny Załusków”. Ostatnio odbywają się ze mną spotkania autorskie.
               
    Jestem matką dwóch córek i babcią pary wnucząt.